Archive for the ‘Reklama’ Category

Już lecę!

Friday, January 29th, 2010

No bo co innego można powiedzieć na eksploatowaną na GL bez żadnych granic naiwną wiarę w to, że na widok swojego imienia podskoczy mi imperatyw zakupowy? Może tyle, że czuję się jak w Empiku, gdzie nawet nie potrafię być zły na kasjerów sprawdzających na karcie płatniczej, jak mam na imię, i na ochroniarzy, goniących mnie od drzwi, żeby powiedzieć mi dzień dobry. Bo przecież ktoś im kazał to robić, a że robią to nieporadnie, to ta specjalistka powinna wiedzieć, że tak mamy jako zbiorowość, bo za to bierze pieniądze.

Na GoldenLine mam w polu widzenia od kilku do kilkunastu imion, nazwisk i twarzy. Dlaczego nieporadna językowo reklama ustawiająca mnie w jednym szeregu z PR-em i sprawami beznadziejnymi miałaby być skuteczna? Czy ktoś o tym w ogóle pomyślał?

Jeśli już, to po nazwisku. Ale po nazwisku, to wiadomo…

Święta, święta…

Tuesday, November 17th, 2009

Jeśli wydawnictwo prosi o przygotowanie reklamy do druku ze spadem 5mm, to jest to niepokojące.

Jeśli dodatkowo proszą o nieumieszczanie tekstów bliżej, niż 10mm w głąb, bo coś „może się obciąć”, jest to powód do głebokiego niepokoju.

Ale z drugiej strony — trwa przedświąteczna histeria, chłopaki (i dziewczyny, chociaż to podobno męski zawód) od dobrych kilku tygodni szparują choinki i brody Mikołajów, doklejają wstążeczki, kokardki, bombki i śnieżynki. Ręka ma prawo się omsknąć na gilotynie (oby nie po tętnicy) między pięćdziesiątym kalendarzem a trzysetną kartką z życzeniami.

Dlatego detepowcom już teraz życzymy wytrwałości. Potem już tylko Wielkanoc i spokój do połowy października :}

Nowa szkoła telemarketingu

Tuesday, September 15th, 2009

Telefon. „Czy kwota 50zł miesięcznie za nowy numer telefonu to byłoby dla Pana za dużo?”. Gdybym miał niższą samoocenę, każda odpowiedź byłaby zła. Ale nie mam :}

Mimo to daję marketerowi kilka punktów za wysiłek włożony w zakup nowej książki.